"Zadzwonił dzwonek wyszłam zostawiając mamie karteczek ze będe po 19. Wyszłam do Jasia. Powiedział mi ze wyglądam pięknie. Zabrał mnie na spacer. Romantyczny spacer. Pózniej odprowadził mnie po kawiarnie. Gdy wchodziłam do środka Jaś złapał moją rękę. Przyciągnął mnie do siebie i pocałował. "
Utonęłam w jego ustach. Poczułam zapach jego perfum. Gdy przestał mocno mnie przytulił i sie pożegnał. Pózniej poszedł w inną stronę.
Weszłam do kawiarni tam czekała juz Kaja. Rozmawialiśmy dość długo. Kaja nie widziała naszego pocałunku. Na szczęście... Wróciłam do domu o 19:15. Gdy otworzyłam drzwi byłam bardzo zdziwiona. Pzedemną stały mama i Laura. Trzymały mały bukiecik tulipanów.
-Róża przepraszamy.
-Tak i to bardzo córeczko.
-Nic sie nie stało !
Wpadłam im obu w ramiona
-Obiecuje ze juz nigdy nie będe oglądać twoich rzeczy. Przepraszam.
-Ja tez kochanie
Wzięłam bukiecik i poszłam do pokoju.
Zrobiłam sobie mały prysznic i umyłam włosy. Chwila odprężenia. Gdy suszyłam i rozczesywalam włosy myślałam co ze mną i Jasiem. Jesteśmy razem, czy nie ? To trudne... Położyłam sie spać. Rano wstałam bardzo wyspana. Za oknem było ciemno. Popatrzyłam na zegarek. Była 7:03 wiec nic mi sie nie pomyliło. To czemu jest tak ciemno? Wybiegłam z pokoju, w domu tez ciemności.
-Mamo ! Laura !
Nikogo nigdzie nie było.
Wyszłam na zewnątrz i nagle jakiś mężczyzna złapał mnie i zarzucił sobie na ramie. Mocno mnie ściskał. Krzyczałam: pomocy !
Ale nikt nie odpowiadał. Nagle usłyszałam głos Loli: Roxy ! Roxy !
Nagle sie budzilam. To tylko sen...
-Wstawaj spóźniasz sie.
Krzyczała Laura.
Okazało sie ze trochę zaspalam.szybko sie zebrałam i wzięłam torbę. Gdy biegłam do szkoły wpadłam na chłopaka. Pierwszy raz go widzę. To zielono oki blondyn.
-Hej gdzie tak biegniesz?
-Yyy...
-Spokojnie nic ci nie zrobię. Jestem Adrian
-A ja Roxy
-Ładne imię
Chłopak lekko sie uśmiechnął
-Idziesz do szkoły ?
Kiwnelam głową na tak.
-Chodź pójdziemy razem.
Lekcje mi sie dłużyły. Miałam mętlik w głowie i ten Adrian...
Cały dzien nie widziałam Janka. Po lekcjach Adrian zaprosił mnie na spacer. Zgodziłan sie. Chyba mi sie spodobał. Ale co z Jasiem ?
Podczas spaceru było mi bardzo miło. Adrian wiele mi o sobie opowiedział a ja mu o sobie. On mi sie na serio podoba. Co ja mam robić !? Przecież wczoraj calowalam sie z Jasiem. Chłopak odprowadził mnie do domu i na pożegnanie pocałował mój policzek. Nagle moją rękę coś szarpnęło. To był Janek. Popchnął Adriana i pociągnął mnie za sobą.
-Stój ! Zwariowałes!?
___________________________________~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej hej hej ! I jest rozdział 7. Sory se tak długo ale nic mi do głowy nie przychodziło. Wiem ze krótki i przepraszam. Postaram sie pisać dłuższe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz