Rozdział 5
"-Dobra, sory za moje zachowanie wtedy. Zdenerwowałem sie kiedy nazwałas mnie zboczeńcem.
-A jak cię niby miałam nazwać ?!
-Spokojnie mała. Ale skoro plany ci sie zmieniły to może jednak zmienisz zdanie co do naszego spotkania?
Chłopak wstał i podszedł bardzo blisko mnie. Jego jedna ręka wylądowała na mojej talii a druga na moim policzku. Zbliżył swoje usta do moich.
Co mam robić ?!"
On chce mnie pocałować ?! Bałam sie... Wiem to głupie ale zawsze przed pocałunkiem sie boje. Na szczęście tylko lekko musnął mój policzek.
-Pójdę z tobą do tej restauracji
-Będe za pół godziny
-Narazie Roxy
-Cześć
Gdy tylko chłopak wyszedł podbiegłam do szafy i wyjęłam z niej skórzaną spódniczkę a do niej białą koronkową koszulkę. Z szafki z butami wyciągnęłam kremowe niskie szpilki. Udałam sie do łazienki i zrobiłam lekki makijaż a usta pomalowalam jaskrawą różową szminką. Ubrałam perłowe kolczyki i bransoletkę do kompletu. Efekt końcowy był całkiem niezły. Usłyszałam dzwonek do drzwi. To napewno Janek. Popryskalam sie jeszcze szybko moimi najladniejszymi perfumami. Schodząc ze schodów krzyknelam żeby Janek wszedł.
-Wow
Usłyszałam z jego ust
-Co ? Źle wyglądam ?
Zawstydziłam sie.
-Nie... Wyglądasz swietnie...
-Dzięki ty tez
Ubrany był w białą koszule, marynarkę i jasne dżinsy.
Z perspektywy Jasia:
Chciałem ją pocałować ale stwierdziłem ze to za wcześnie więc tylko delikatnie pocałowałem jej policzek. Spodobało jej sie to. Zgodziła sie na nasze spotkanie. Pojechałem szybko do domu. Przebrałem sie poprawiłem włosy i użyłem perfum. Gdy dojechałem do jej domu zadzwoniłem dzwonkiem i po chwili usłyszałem: Wejdź !
Zobaczyłem Róże schodzącą ze schodów. Wyglądała swietnie. I seksownie ale jej tego nie mówiłem. Dalej twierdze ze to za wcześnie i mogła by sie zdenerwować.
Zabrałem ją do mojego auta. Pojechaliśmy do mojej ulubionej restauracji. Miałem nadzieje ze jej tez sie spodoba. Gdy dojechaliśmy weszliśmy do restauracji. Zarezerwowalem stolik przez telefon. Usiedliśmy a kelnerka przyniosła menu.
Z perspektywy Roxy:
Wsiedliśmy do jego auta którym było czarne Porshe. Otworzył mi drzwi. Drogę przejechaliśmy w milczeniu. Gdy dojechaliśmy zaprosił mnie do środka. Wystrój restauracji był śliczny. Dużo kwiatów jasne ściany ze złotymi wykonczeniami. Usiedliśmy przy zarezerwowanym stoliku. Janek odsunął mi krzesło. Podeszła kelnerka i podała na menu. Przejrzałam kartę. Gdy kelnerka znowu przyszła Janek powiedział ze możemy zkladac zamowienie. Ja nie wiedziałam co zamówić! Szybko jeszcze zerknelam na menu. Miałam zacząć mowić ale Janek mi przerwał.
-Dla tej pani spagetti z sosem pomidorowym i bazylią do picia colę z podwójnym lodem a na deser szarlotkę i lemoniadę. A dla mnie... Może byc to samo.
Słuchałam i nie wierzyłam. Skąd on to wiedział ? Dokładnie to chciałam zamówić. Podczas jedzenia rozmawialiśmy o nas i o naszych rodzinach, powiedziałam mu to co wam (w 1 rozdziale ;) ) A on powiedział mi ze mieszka z obojgiem rodziców i z młodszym bratem. Ma tez starszego brata ale on sie niedługo wyprowadza. Wróciliśmy do auta. Jaś powiedział ze mnie odwiezie. Gdy dotarliśmy pod mój dom. Chłopak otworzył mi drzwi i wyszłam. Pod drzwiami wejściowymi zbliżył sie do mnie. Myślałam ze znów mnie pocałuje ale on mnie przytulił a na ucho wyszeptał mi: Narazie.... Mała
Zarumieniłam sie. Dlatego popatrzyłem w inną stronę. Wsiadł do auta otworzył okno puścił mi oczko i odjechał. Weszłam do domu. Mama i Laura siedziały przy stole. Plotkowały o czymś i jadly kolacje.
-Hej mamuś, hej Laura
-Ooo Róża. Gdzieś ty była tak długo ? Zaczynałyśmy sie martwić.
-Nie miałyscie czym.
Puściłam im oczko
-Zjesz coś ?
-Nie. Jestem pełna byłam w restauracji i strasznie sie najadlam.
-A z kim to byłaś w tej restauracji ?
Dopytywała mama.
-Z nowym chłopakiem z klasy. Rano zemdlałam a on mi pomógł. Zaproponował spotkanie głupio było mi odmówić.
-I dobrze ze nie odmówiłaś to by było niemile z twojej strony.
Nie chciałam mowić mamie ze Janek mi sie trochę podoba więc wymyśliłam taką wymówkę.
-O czym rozmawiacie?
-A o niczym
Odpowiedziała Laura
-Kupilyscie coś?
-Tak, dużo rzeczy
Obie sie zasmialy
-Pokażecie mi ?
-Pewnie !
-Ok to ja tylko skoczę sie przebrać
-Czekamy
Gdy weszłam do pokoju byłam zdziwiona. Na łóżku leżało...
___________________________________~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mamy kolejny rozdział. W nim dowiadujemy sie troszkę o Jasiu. Podoba sie ? Zostaw komentarz. Piszcie mi to co robię dobrze i to co robię źle i to co mam zmienić ;)
Kiedy następny rozdział???
OdpowiedzUsuń