niedziela, 10 maja 2015

Rozdział 9

"-Przepraszam, byłem głupi. Bardzo mi przykro. Proszę cię wybacz mi, proszę...
Rzuciłam sie mu w ramiona.
-Kocham cię
Szepnął mi do ucha
-Ja ciebie tez
Odpowiedziałam.
Chłopak pocałował mnie i przytulił. To była naprawdę idealna chwila. No ale znacie moje szczęście. Prawda ? No jasne ktoś musiał to zepsuć...
-Zostaw moją dziewczynę !
Janek natychmiast mnie puścił i zaczął sie rozglądać. A kogo zobaczył ?"

Oczywiście Adriana. Jaś popatrzył na mnie. W jego oczach łatwo było dostrzec złość.
-Co takiego ? Jesteś jego dziewczyną?!
Wraknął ostro.
-Nie, nie oczywiście ze nie. Co ty wymyślasz Adrian ?!
-Roxy jest teraz moja! Tylko MOJA!
Adrian złapał mnie mocno i szarpnął za sobą. Próbowałam sie wyrwać ale trzymał mnie bardzo mocno.
-Pomocy ! Pomocy !
-Juz ide !
Janek rzucił mi sie na ratunek. Ale niestety. Adrian jest agresywny. Jak sie okazało ponieważ mocno uderzył Jasia w twarz.
-Janek!!
Chłopak leżał nieruchomo na ziemi.
-Puszczaj mnie psychopato!
-Co powiedziałaś ?!
Udało mi sie. Wyrwałam sie mu. Uderzylam go mocno w krocze i uciekłam do Jasia.
-Halo! Halo! Janek nic ci nie jest!? Halo!
Nie otwierał oczu. Szybko sprawdziłam czy jest przytomny. Naszczescie tak. Zadzwoniłam po karetkę która przyjechała chwile pózniej. Pózniej szybko złapałam TAX-ówke i pojechałam do szpitala. Lekarze nie pozwolili mi wejść do Jasia. Nadal jest nieprzytomny. Zabije tego Adriana!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz